wtorek, 14 października 2014

Dzień nauczyciela inaczej, czyli psy w dalszym ciągu na tapecie

Przedśniadaniowe tulenie psów :-D

przed domem

 i w swoim szałasie


Dwa dni temu wróciłam z Tatr. Przywiozłam dzieciom kartki pocztowe z widokami gór oraz z podpisanymi szczytami. Miałam nadzieję na fajną poranną rozmowę na ten temat. Po części udało się ;-) Początkowo przegrałam oczywiście ze szczeniaczkami. Dlatego wyciągnęliśmy karimatę, dzieci usadowiły się na niej z psiakami i w ten sposób, nad mapą Polski, uzbrojeni w kartki, zdjęcia Tatr oraz linijkę siedzieliśmy godzinę na dworze :-) Były rozmowy o mapie, o ważnych miejscach Polski, no i oczywiście o górach. Porównywaliśmy nawet wysokość Tatr oraz Himalajów. Potem były prace nad wykańczaniem projektu "Pies" oraz prace nad Księgą Smoków, przerywane na angielski. 



Rozmawialiśmy dziś też o Dniu Nauczyciela. Kto jest dla dzieci nauczycielem, dlaczego, etc. Na koniec stwierdzili, że sami są też dla siebie nauczycielami <3

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz